Millward Brown SMG/KRC przeprowadziła badania D-Link Technology Trend wśród polskich internautów. Dotyczyły one zainteresowania jakie budzą politycy i sama polityka.
Z badań tych jednoznacznie wynika jeden wniosek. Polityki mamy dość. Polscy internauci nie interesują się ani polityką, ani politykami. Nie komentują artykułów o polityce i nie odwiedzają stron internetowych polskich partii. W polskim internecie rządzi dziś Ciasteczkowy Potwór i Wielki Ptak (przyp. red).
W ciągu ostatnich 6 miesięcy tylko 1% internautów był na stronie prezydenta Polski, 2% - na stronie premiera, a 3% szukało informacji na stronie dowolnego ministerstwa. 3% korzystających z internetu odwiedziło stronę jakiejkolwiek partii politycznej. Taki sam odsetek odwiedzin notuje również strona polskiego parlamentu. Politycy wypadają blado w polskim internecie, gdzie aż 80% użytkowników korzysta z portalu Nasza-Klasa. Większym zainteresowaniem, bo 25-procentowym, cieszą się artykuły poświęcone polityce na portalach informacyjnych. Komentuje je jednak tylko 4% użytkowników internetu. Są to najczęściej bezrobotni, emeryci, renciści oraz osoby uczące się.

Aktywność społeczno-polityczna internautów jest bardzo ograniczona. W ciągu minionego półrocza jedyne 2% użytkowników Internetu napisało e-maila do polityka lub do jego biura. Podobny odsetek podpisał w internecie petycję lub pozew dotyczący spraw publicznych.
Pośród polityków, z działalnością w internecie kojarzony jest tylko poseł Janusz Palikot. 8% Polaków ocenia go jako najlepiej wykorzystującego internet w działalności politycznej. Pośród internautów zbiera on jeszcze lepsze opinie. Jego działalność pozytywnie ocenia 14%. Aktywność pozostałych polskich polityków pozostaje niezauważona.

Elementem zachęcającym do większego zaangażowania w działalność polityczną mogłoby być wprowadzenie e-votingu. Oddawać głosy w wyborach przez Internet chce już bowiem 17% społeczeństwa (35% Internautów), czyli ponad 5 milionów Polaków. To 2/3 wszystkich głosujących w tegorocznych wyborach do Parlamentu Europejskiego, w których wzięło udział 7,5 miliona osób.

Tradycyjną metodę uczestnictwa w wyborach wciąż preferuje większość (63% całego społeczeństwa, 50% internautów), jednak szybko rosnące zainteresowanie e-votingiem nie powinno ujść uwadze polityków walczących o głosy wyborców. Klasyczna urna oraz e-voting to w zasadzie jedyne sposoby oddawania głosów w wyborach powszechnych akceptowane przez Polaków. Jedynie 3% społeczeństwa chciałaby móc głosować listownie, a 2% za pomocą specjalnych elektronicznych maszyn znajdujących się w lokalach wyborczych.
Źródło: D-link
fot. D-Link, Aleksandar Radovanovic | Dreamstime.com

Ekspert 3/2011 - Sieć koniec problemów
W numerze: Sieć bez problemów, własny sklep na Facebooku, technologia chmury, Objective-C i programowanie w Adobe Flex.
Witam. Od dawna irytuje mnie pytanie co lepiej napisać: int main() { return 0; } czy lepiej: vo...
Mam kod, który wygląda tak:#define FPS 30 #define PRZYSPIESZENIE 0.01f struct obiekt { GLfloat ...
Komputer Świat, Szybki Download, Słownik komputerowy, Newsweek, eFakt, Auto Świat, Autoinfo.pl, Sport, Wprzerwie.pl, Relacje24.pl, Portal studencki, Sklep Literia.pl, Sennik, W-spodnicy.pl, ofeminin.pl, Koktajl24.pl, Prezenty i życzenia, Poradnik praca, Play PC, Komputer Świat Gry, Gry na komórki, Poradniki i solucje do gier, Gamezilla.pl, Gadżety, prezenty, upominki, Foto i video, King of Kings 3, StreetCrime, Last Chaos, Khan Wars, Imperium Stylu, iPad 2, Moje IP, Top Gear
Komentarze
Dodaj komentarz